KASIA KOWALSKA
BABY BLUES
Zachmurzenie małe.
Temperatura: 18°C7°C
Wiatr 7-8 m/s

Renata Butkiewicz

Renata Butkiewicz

Urodziła się w Wilnie, dzieciństwo spędziła w Brukseli. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Wileńskim.

- Zaczynałaś w radiu od... - Podobnie jak w telewizji zostałam wrzucona "na głęboką wodę". W radiu jestem od 2000 roku. Zaczynałam od serwisów informacyjnych. Uprzednio były cztery lata w telewizji litewskiej, gdzie byłam prezenterką codziennych wiadomości w języku polskim. Obecnie poza serwisami informacyjnymi prowadzę "Polskie Aktualności Kulturalne", w tym wywiady z piosenkarzami, muzykami, aktorami. Miałam szczęście rozmawiać z Piotrem Adamczykiem, Krzysztofem Zanussim, Krzysztofem Krawczykiem, Marylą Rodowicz, Czerwonymi Gitarami, Cezarym Pazurą itd. Z wieloma się zaprzyjaźniłam. Wywiady ze sławnymi ludźmi są moją pasją. A ponadto - ciągle jestem w biegu, zajmuję się organizowaniem koncertów, dużych imprez kulturalnych, prowadzę imprezy...

- Ile razy ciebie spotkam, tyle razy jesteś uśmiechnięta, pełna aktywności, energii. Jak to się dzieje? - Uważam, że nie ten odnosi sukcesy, kto rano wstaje, ale ten, kto wstaje uśmiechnięty. Jestem optymistką. Uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych. A marzenia się spełnią, jeżeli się tego bardzo chce, jeżeli się do tego dąży.

- Przygoda związana z radiem? - Przyznanie mi tytułu najpiękniejszej polonijnej dziennikarki świata. Było to na Światowym Forum Mediów Polonijnych we wrześniu 2005 roku. Kapituła forum, na które zjechali dziennikarze z trzydziestu państw świata, przyznała mi tytuł Miss Dziennikarstwa. W nagrodę otrzymałam puchar i wycieczkę do Afryki. Poczułam się jak gwiazda: udzielałam wywiadów dla telewizji, gazet, radia. M. in. przepytywali mnie dziennikarze z Kanady, USA. Ludzie dzwonili potem do Radia Znad Wilii z gratulacjami, chcieli mieć ze mną zdjęcie. Dzięki forum utrzymuję kontakty z dziennikarzami z wielu krajów świata. Z powodu mojej pracy w telewizji jestem czasem rozpoznawana na ulicy. Natomiast dzięki radiu ludzie rozpoznają mnie po głosie. Niedawno, gdy jechałam taksówką, kierowca uparcie twierdził, że zna mój głos. Zanim zdążył przypomnieć: skąd, już wysiadałam.

Inni: